Ann Flo przedstawia ROZDZIAŁ IV - NOWHERE FAST
Tego wieczoru leżałem sobie ze stopami opartymi o zwiniętego w kłębek Wolfganga, obserwowałem przez okno zapadający nad Manchesterem zmrok, wsłuchany w stłumione takty muzyki, dobiegające z klubu. Ta atmosfera sprzyjała pisaniu tekstów, więc tworzyłem to i owo, aż w pewnym momencie rozległo się skrzypnięcie drzwi.
− Willie, to ty? − zapytałem.
− Nie − powiedziała Natasha, a potem dodała w ten charakterystyczny sposób: − Hej, Mooz.
Oznajmiła, że zamierza tu spać dzisiejszej nocy. Siedziała po turecku na podłodze tak, że nie od razu to dostrzegłem... Miała podbite oko. Siniak wydawał się świeży, ostro fioletowy, powoli powstawała opuchlizna.
− Hej, co ci się stało?
− Eh, wolałabym o tym nie rozmawiać.
− Chociaż zrób sobie zimny okład. To nie wygląda dobrze. I chyba bardzo boli.
− Cholernie − przyznała.
Potem poszła do kuchni i przyniosła sobie w ręczniku lód. Ja zwolniłem jej kanapę, położyła się, w ciszy przyciskała okład do oka i paliła papierosa.
− Natasha?
− Tak?
− Może opowiesz mi coś o sobie? − poprosiłem, siadając, jak i ona przedtem, na podłodze.
− OK... − zaczęła niepewnie. − Jestem Natasha Vasiliova, mam metr siedemdziesiąt siedem wzrostu, sześćdziesiąt cztery kilo wagi. Urodziłam się w Moskwie. Mieszkałam tam przez pięć pierwszych lata życia. Umiem rosyjski, bo używamy go nadal w domu. Poza tym, mam trzy siostry i brata. Jestem najstarsza, potem Anastasia: czternaście lat; Valentina; jedenaście lat; Anton: siedem lat i Vica: trzy lata. Vica to moja ulubiona siostra.
Nazywa mnie „Tasha”, rysuje mi laurki, chce, żebym zaplatała jej warkoczyki i opowiadała bajki.
Nastasha mówiła wpatrzona w sufit, rozczulona, i co pewien czas wydychała dym.
Kategoria: Dramat, Fanfiction, Steven Patrick Morrissey
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz