Elsydria przedstawia "Rozdział II"
Kylo Ren szalał. Wściekłość, spowodowana niepowodzeniem, była tak ogromna, że nie mógł sobie z nią poradzić. W napadzie agresji, siekł mieczem na lewo i prawo niszcząc solne bryły zalegające na powierzchni Crait grubą warstwą.
Wszyscy podkomendni nowego Najwyższego Przywódcy taktycznie usunęli się na bok. Zarówno szeregowi żołnierze, jak i kapitanowie oddziałów, dokładnie wiedzieli, że kiedy Lord Ren znajdował się w takim stanie, najlepiej było się nie zbliżać.
Hux, wyjątkowo, miał ochotę przyłączyć się do szaleńczego napadu Kylo wyrzucając z siebie wszelkie złości i bolączki. Nie mógł sobie jednak na to pozwolić. Był przecież poważanym człowiekiem. Generałem! Co by powiedzieli jego ludzie, gdyby teraz zaczął skakać jak małpa młócąc rękoma i drąc się w niebogłosy?
Fakt, że Kylo był trochę niezrównoważony, wszyscy tłumaczyli sobie tym, iż był Rycerzem Ren, a tam zdecydowanie brakowało w pełni zdrowych na umyśle osób. Dla Generała Huxa nie byłoby jednak wytłumaczenia.
Kategoria: Fanfiction, Gwiezdne Wojny

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz