[991] Recenzja: Dobra Samarytanka – John Marrs

 „Nie odwracajcie się i nie róbcie kroku wstecz”, czyli makabryczny manipulator pomagający innym.


Opis tej książki zwiastował dobry thriller, a sam pomysł zrobienia z osoby, która miała pomagać, kogoś, kto skłania do złego, jest niezwykle ciekawy. John Marrs ma na swoim koncie już kilka książek. Jakiś czas temu czytałam jego autorstwa Zabiłaś mnie pierwsza. Widząc w zapowiedziach Dobrą Samarytankę, postanowiłam po raz kolejny się skusić.


Ludzie dzwoniący pod numer Ostatniego Przystanku potrzebują nadziei. Potrzebują zapewnienia, że mają po co żyć. Ale niektórzy z nich trafiają do Laury. Laura nie chce, żeby mieli nadzieję. Chce, żeby umarli.

Laura Morris nie miała łatwego życia. Teraz znajduje się u progu czterdziestki, niespokojna i rozgniewana, a ukojenie przynoszą jej jedynie rozmowy z ludźmi, którzy mają gorzej niż ona. I dobrze wie, jak utrzymać ten stan…

Ale teraz ktoś ją przejrzał – Ryan, którego świat rozpadł się, gdy jego ciężarna żona odebrała sobie życie, trzymając się za ręce z nieznajomym mężczyzną. Kim był ten człowiek i dlaczego zdecydowali się umrzeć razem?

Ryan jest bliski odkrycia mrocznej prawdy, ale nie ma pojęcia, do jakich desperackich czynów gotowa jest posunąć się Laura...


Ta książka uderza w czytelnika tym, jak łatwo można manipulować człowiekiem. Laura — nasza główna bohaterka jest postacią intrygującą i niebezpieczną. Jednocześnie strasznie mnie irytowała, ale sama akcja była na tyle ciekawa, że starałam się przymykać oko i czytałam dalej. Autor mąci w głowach, a każda kolejna strona rodzi nowe pytania, na które nie do końca chcemy poznać odpowiedź. Z drugiej strony mamy Ryana, który po śmierci żony, będzie dążył do odkrycia prawdy i zdemaskowania Laury. Napięcie rośnie z każdym kolejnym rozdziałem i sprawia, że książkę czyta się błyskawicznie.


Dobra Samarytanka to opowieść szokująca, pełna tajemnic i jednocześnie niebezpiecznie fascynująca. Wciąga czytelnika w świat manipulacji, pełen moralnych dylematów. Pierwsza część książki może nie do końca zachęca, ale im dalej, tym dzieje się coraz więcej (więc warto się przemęczyć). Momentami akcja jest trochę zbyt rozwleczona, ale na szczęście możemy liczyć na liczne zwroty akcji. Zakończenie jednak nie przypadło mi do gustu i jest to największy dla mnie minus tej książki. Liczyłam na inne rozwiązanie. Dobra Samarytanka to dobry thriller psychologiczny, który ujawnia mroczne zakamarki ludzkiej psychiki.


Ilość stron: 453

Wydawnictwo: Czwarta Strona

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X