[003] Nowy post: Żyjemy tak jak śnimy - samotnie

Żyjemy tak jak śnimy - samotnie

Wesoły Kostek przedstawia 03. Skrucha Malfoya

— Dajcie mu już spokój — odezwał się nagle, a wszystkich zamurowało. Hermiona otworzyła tak szeroko oczy, że o mało jej nie wyleciały, szczęka Rona opadła na samą ziemię, a Harry zdębiał. Czy on właśnie zwracał uwagę swoim kolegom? To było nie do pomyślenia. Pansy wzdrygnęła ramionami i podeszła bliżej, spojrzała mu w oczy i zerknęła na drobnego blondyna.
— Co się z tobą stało? — mruknęła wściekła.
— Nic — zmieszał się. — Wymyślcie coś oryginalszego, niż ukrywanie jego sprzętu na dachu — powiedział i odszedł, zmierzył słynną trójcę, za co spotkał się z potępiającym go wzrokiem. Draco odszedł i ruszył samotnie przed siebie. Pansy i reszta zmierzyli wzrokiem świętą trójcę i odeszli, zostawiając Collina z problemem.
— A może tak byście oddali aparat? — burknęła Hermiona. Nikt nie zareagował z entuzjazmem, więc Granger zrezygnowała. Collin pokręcił głową i spojrzał wysoko na dach. Harry miał ochotę rzucić zaklęcie pryszczy na nie wszystkie, tak jak kiedyś zdarzyło się to Filchowi, lecz zrezygnował i postanowił pomóc blondynowi, odzyskać aparat. Chłopak spojrzał wysoko w górę, używanie magii na terenie szkoły było zakazane, ale używanie lekkich zaklęć już nie. Potter wyciągnął różdżkę, lecz Collin uprzedził go, że już próbował zrobić to zaklęciem Windgarium Leviosa, lecz takie zaklęcie nie sięga zbyt wysoko.

Kategoria: FanFiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X