Ridi-culous przedstawia Rozdział piąty: przeszła Przyszłość
Lenora narysowała diabelską pułapkę w mniej niż dziesięć minut. Castiel co chwila rzucał jakieś uwagi do tego, co pisała Moszkowicz, więc pod koniec całe jej dłonie umazane były węglem od ciągłego ścierania. Castiel w tym czasie zabezpieczył pokój innymi wzorami. Ruchy miał dużo szybsze i pewniejsze niż Lenora, a krwią i tak pewnie malowało się trudniej niż pisało węglem.
Pomieszczenie zapełnione symbolami ochronnymi wyglądało jak miejsce kultu i gdy Lenora rozejrzała się, poczuła, że wplątała się w coś poważniejszego i potężniejszego niż to pozornie wyglądało.
– Ile tu będziemy? – zapytała, obserwując jak Castiel leczy rozcięci na dłoni, które zrobił, by namalować niektóre znaki.
– Do rana, aż odpoczniesz. Później czeka nas kolejna podróż w czasie, nie tak odległa jak pierwsza, ale i tak możesz odczuć skutki lotu.
– Kolejny konflikt?
Castiel potaknął.
– Piąty wiek – powiedział zamyślony. – Upadek cesarstwa zachodniorzymskiego.
Kategoria: Fanfiction, Supernatural

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz