Caerie przedstawia Chapter one.
Chłopak spojrzał na swoją dłoń, którą przed chwilą trzymał moje ramię z obrzydzeniem i wytarł ją w szatę. Uniósł na mnie wzrok z wyższością.
- Wiesz, tak sobie myślę, że szlama przydałaby mi się w domu. Nie ma kogo torturować – ojciec zabronił mi znęcać się nad skrzatami – odpowiedział blondyn, zanosząc się śmiechem.
Ron, który przysłuchiwał się całej rozmowie, odwrócił się twarzą do Malfoy’a i z całej siły uderzył go w twarz. Blondyn aż się zatoczył.
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz