Empiezo przedstawia 18. We śnie człowiek znajduje się we własnym oceanie
" - Co się z tobą dzieje, kretynie - warknął na siebie. Złość, która przed momentem się rozpływała, wróciła ze zdwojoną mocą. Czuł jak wściekłość powoli zaciska macki na jego sercu. Pulsowała mu w żyłach. Nie mógł się powstrzymać. Z całej siły uderzył zaciśniętą pięścią w ścianę. Z jego gardła wyrwał się jęk. Zabolało. Jednak to nie wystarczyło, by wyładować całą frustrację. Uderzył jeszcze raz, boleśnie raniąc sobie dłoń. Zamachnął się jeszcze kilka razy, a kiedy krew zaczęła ściekać z jego ręki, sapnął zaskoczony. Czuł jak jego pięść pulsuje tępym bólem, a kropelki wody dostające się do rany, powodują pieczenie. - To twoja wina, Granger - skwitował. Oparł się plecami o zimne kafelki ściany i westchnął. Ścisnął palcami nasadę nosa, próbując się uspokoić. I nagle uderzyła go świadomość, że ta drobna szatynka, naprawdę mu się przyśniła. W jednej chwili przypomniał sobie cały sen, który przyniósł mu tyle kłopotu."
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz