Szkoła im. Flanagana Mallaroya
Antyarktyka przedstawia Samokontrola i jej braki
„— Och, pieprz się — wyrzuciła z siebie ze złością i ominęła go, tym razem na wszelki wypadek torując sobie przejście ręką, gdyby znów zachciało mu się zachodzić jej drogę. Jednak nie zachciało mu się. Zamiast tego obejrzał się za nią i patrzył chwilę, jak zbliża się do załomu korytarza.
— Karna godzina za niestosowne słownictwo, Laneford — zawołała za nią chwilę przed tym, jak skręciła i wszedł do sali bilardowej, w humorze jeszcze lepszym, niż rano. Erin miała ochotę wrzeszczeć.”
Kategoria: Fantasy, Romans

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz