Moncjusz przedstawia 5. Troll, czarodziej i stara szafa
– Czy w tej chwili i w tym miejscu jesteśmy bezpieczni? – zapytała w końcu.
To pytanie sprawiło, że znów na nią spojrzałem. Mało tego – sprawiło, że zapragnąłem odpowiedzieć.
– Nie mam pojęcia. – Podniosła na mnie zdziwiony wzrok, nie spodziewała się, że coś powiem. Od razu wykorzystała ten fakt.
– Gdzie jesteśmy?
– Nie mam pojęcia.
Westchnęła cicho, znów opuszczając głowę.
– W jaki sposób się tutaj dostaliśmy?
– Przez magiczną szafę. – To zdanie zabrzmiało naprawdę głupio i niejasno, w czym utwierdziły mnie jej palce mocniej zaciskające się na moim ramieniu. – To rzadkość, ale czasem tak się zaczarowuje szafę, żeby rozwijał się w niej jakiś świat. Czasem tak mały, że mieszczą się w nim tylko ubrania. Czasem wielki, jak…
– Narnia – wpadła mi w słowo.
Zdobyłem się na lekki uśmiech. To było częste porównanie.
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz