[337] Nowy post: Zapamiętaj, jutra nie będzie. Liczy się teraz, wiec dziś nie gubimy chwil

lilka24 przedstawia Rozdział 12 - Should I tell him the truth?

[...] - Ja... Nie wiem, co powiedzieć - przyznałam zmieszana, czując, jak się się rumienię. Na szczęścia było ciemno i Edward nie miał możliwości dostrzeżenia oznaki mojego zawstydzenia. Wtedy już całkowicie bym się spaliła że wstydu. Bo co miałam mu powiedzieć ? Że kilka dni temu nie nienawidziłam go z całego serca, a teraz rozumiałam, co tak naprawdę do niego czułam i że wskoczyłabym za nim w ogień? Jeszcze uznałby mnie za niestabilną uczuciowo wariatkę, która nie wie, co czuje. Tylko tego by mi brakowało - żeby uznał mnie za niespełna rozumu. Zresztą, w chwilach, kiedy nie wiedziałam, co czuję właśnie tak się czułam.
- Prawdę. Zrozumiem wszystko, tylko powiedz mi prawdę - poprosił, patrząc na mnie błaganie. Mimo słabego oświetlenia i tak widziałam tą prośbę w jego oczach. Cóż, on był ze mną szczery, więc dlaczego miałabym go okłamać? Zasłużył na to, żeby wiedzieć, na czym stoi. Tylko czy ja byłam gotowa na to, żeby mu wyznać wszystko?
- Nie wiem, czy jest to odpowiedni moment... - szepnęłam, unikając jego spojrzenia. Bałam się, a może i też wstydziłam się powiedzieć, co naprawdę czuję. Kiedyś, lata temu, byliśmy przyjaciółmi. A teraz? Oboje byliśmy w sobie zakochani, ale jednocześnie nie mogliśmy się zachęcić w jaki sposób do tego, aby zrobić czegokolwiek, żeby wyjaśnić całą tą sytuację. Byliśmy pokręceni. Musiałam przyznać, że nigdy nie spodziewałam się, iż kiedykolwiek będę zmuszona zmierzyć się z taką sytuacją. A jednak los uwielbia kłaść nam kłody pod nogi... - Nie jestem gotowa na taką rozmowę. Nie teraz - oznajmiłam cicho, spoglądając w ciemną parkową alejkę. I co ja mam teraz zrobić?
- Dlaczego? - spytał, stając nagle przede mną, napotykając mój wzrok. Teraz mógł czytać ze mnie jak z otwartej księgi. Był w stanie dowiedzieć się prawdy, gdyby tylko spojrzał mi głęboko w oczy. Bo niby dlaczego liczyłam na to, że uda mi się przed min ukryć prawdę. Ten moment i tak niedługo by nastąpił, ale dlaczego akurat w tej chwili?
- Bo boję się, że powiem coś, co zniszczy to, co między nami jest - szepnęłam, zaczynając płakać. Nie, nie mogłam mu powiedzieć... Czy wszystko musiało mi przychodzić z takim trudem?
- Bella... - szepnął, a ja zrobiłam coś, czego nawet się po sobie nie spodziewałam. Spojrzałam na niego krótko, po czym odwróciłam się i uciekłam stamtąd, zostawiając zdezorientowanego Edwarda samego. [...]

Kategoria: Fanfiction, Zmierzch

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X