Marvel przedstawia Rozdział siódmy
Z duszą na ramieniu weszłam do środka i zamknęłam się w pomieszczeniu. Zdziwiła mnie panująca w nim ciemność i ostry zapach alkoholu, pleśni i brudnej wody. Usłyszałam też kroki. Powolne, jakby kogoś, kto starał się ukryć. Serce zabiło mi mocniej. Może rzeczywiście ukrywają się tu syreny? Ręką sięgnęłam do ściany, chcąc wymacać na chłodnych kafelkach włącznik światła. Tymczasem ponownie nastąpiły kroki z mojej lewej strony. Ciche, powolne, ale coraz mi bliższe. Zerknęłam w ich stronę, by tylko ujrzeć zarys kogoś, kto się zbliża w moim kierunku. Poczułam, jak przyspiesza mi oddech, a ręka drży coraz mocniej. W końcu mi się udało. Przycisnęłam włącznik. Lampa zapaliła się na ułamek sekundy, by zobaczyć sylwetkę człowieka, nie żadnej syreny, a następnie rozświetliła pokój już na stałe.
Kategoria: Science fiction
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz