La Luna przedstawia Rozdział XLIII
Do ferii zostało niewiele czasu, a ja jedynie marzyłem o tym, by usiąść sobie w spokoju i poleniuchować. Miałem już dość szkoły, nauki, a nawet ludzi; byłem tak przemęczony, ze najbliżsi działali mi na nerwy. Od czasu wizyty Micha i Vi nie miałem ani chwili na to, by uporządkować myśli - zawsze musiałem robić coś ważnego. A to nauczyć się tematu z biologii, a to przepisać notatkę z chemii, przeczytać lekturę, zrobić zadania z matematyki... Wiem, ze to normalne w szkole, szczególnie w tej, ale po prostu cała ta nauka wychodziła mi już każdym otworem ciała. Jechałem na rezerwie energii, myśląc tylko o feriach, które wydawały mi się jednocześnie tak kuszące, jak i odległe o lata świetlne.
Kategoria: Młodzieżowe, Yaoi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz