Welcome here in my world przedstawia Pięć
Rudy cały czas rozśmieszał mnie i Hansa – powiedział, że pasujemy do siebie, bo oboje wyglądamy na „smutnych dla zasady i obrażonych na świat” - a Joachim uśmiechał się tylko i uważnie lustrował mnie wzrokiem. Dopiero kiedy nas odprowadzali, powiedział, że jestem sympatyczna i nawet mnie polubił. Rudolf ochoczo mu potaknął i spojrzał porozumiewawczo na Hansa, któremu aż zaczerwieniły się policzki. Lojalnie udałam, że tego nie widziałam.
Kategoria: Romans
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz