Szehun i Lulu przedstawiają One Schoot : Are you with me? ( beakchen )
- Beakhyun! - wrzasnął Chen.
Podniósł głos. Pewnie mnie zaraz uderzy. To nic, ma do tego prawo. Ma do tego pełne prawo. Rozumiem go, zniszczyłem przecież w zaledwie chwilę relacje, które budowaliśmy na przestrzeni miesięcy... Nienawidzi mnie. Nie cierpi mnie, on... on...Nagle poczułem jak czyjeś ramiona obejmują mnie. Chude palce zaciskają się na moich plecach gniotąc w garściach szary sweter. Było ciepło. Co to za zapach? Jest piękny, delikatny... Chyba wanilia. Podniosłem w górę głowę. Miałem przed sobą jego ramię. Co się dzieje Chen? Co ty wyprawiasz?
Wytrzeszczyłem oczy jednocześnie zapominając o oddychaniu, już nie wspominając o mówieniu. Ale to nic... Delikatnie wtuliłem twarz w bordową, gorącą bluzę Kim'a, po czym nabrałem w płuca haust powietrza. Był jak narkotyk, którego pragnąłem co raz więcej i więcej, bez końca, bez umiaru, do granic rozkoszy. Do szaleństwa.
Kategoria: Fanfiction, EXO, Yaoi
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz