Z.ola przedstawia 15. Rudzki znowu wchodzi na scenę.
Dziewczyna słuchała w napięciu. Z bijącym sercem pozwoliła by pomógł jej wysiąść i zgodnie z jego prośbą, nie odwracając się za siebie, równym, spokojnym krokiem skierowała się w stronę tajemniczego sklepu. Za sobą usłyszała warkot odjeżdżającego pojazdu. Miała godzinę... I teczkę pełną listów...
Gdy nacisnęła klamkę, drzwi z łatwością otworzyły przed nią wnętrze pracowni krawieckiej. Na pierwszy rzut oka Kasia nie zauważyła w niej nikogo. Światło było przygaszone i tylko dwie lampy naftowe stojące przy maszynie do szycia, oświetlały pomieszczenie. Pracownia sprawiała wrażenie zaniedbanej. Bele materiału leżały w połowie rozwinięte na wielkim stole, wśród nich zobaczyła miarę, centymetr i kilka w nieładzie rozrzuconych szpilek. Gdy zrobiła krok naprzód potknęła się o stary magazyn z wykrojami krawieckimi. Wtedy też z głębi pomieszczenia odezwał się kobiecy głos:
– Proszę za mną panienko...
Kategoria: Historyczne, Przygodowe, Romans
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz