Lilly Mielthown przedstawia Rozdział 6. 'Piękna, prawda?'
- Ładne ciało - w drzwiach stał młody mężczyzna z lekkim zarostem i burzą ciemno-brązowych loków. Wyglądał maksymalnie na 30-latka. Niedbale opierał się o futrynę drzwi, które były otwarte na oścież. Prawą dłoń zaciskał na lewym ramieniu, a lewą rękę opuszczał swobodnie wzdłuż ciała. W swojej nonszalancji tak bardzo przypominał jej Alexa, ale jednak bardzo się też od niego różnił. Alexander nigdy nie badał jej wzrokiem. Nigdy nie wlepiał ciekawskiego spojrzenia w jej twarz, oczy.
- Dłu-długo tu jesteś? - wyjąkała zawstydzona i zdenerwowana na siebie i na niego. Na siebie, bo nie powinna się wstydzić po tylu aktach, a na niego, bo jakim prawem obcy facet oglądał ją nago?!
- Wystarczająco, żeby widzieć jak zasuwasz - wyszczerzył zęby. - Zawsze pływasz nago?
- Nie wtedy, kiedy wiem, że jakiś obcy facet będzie miał ochotę akurat pooglądać mój tyłek - po nerwach nie było śladu, a na jej twarzy zagościł uśmiech pełen satysfakcji. Nie mogła jakiemuś dupkowi pokazać jak trzęsie się w środku.
Kategoria: Romans
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz