Some Say przedstawia Zdrajca
Zawsze miała niespokojny sen. Ze snu potrafiło ją zbudzić trzepotanie skrzydeł motyla. Tej nocy ponownie przewracała się z boku na bok nie mogąc ponownie zasnąć. Powoli dochodziła trzecia i straciła wszelką nadzieję, że uda się jej jeszcze skraść trochę snu. Spojrzała w okno. Padał śnieg. Pewnie to ją zbudziło. W takiej ciszy doskonale słyszała szum padającego puchu. Śnieg oświetlany światłem ulicznych latarni wyglądał magicznie. Wstała i podeszła, aby się przyjrzeć lecz zza uchylonych drzwi sypialni dojrzała bladoniebieskie światło sączące się przez szczelinę. Zdziwiona podeszła do drzwi i pchnęła je, aby sprawdzić co to takiego. Zeszła powoli po schodach i zobaczyła w swoim salonie patronusa o postaci feniksa, który natychmiast gdy ją zobaczył przemówił głosem Albusa Dumbledore ’a:
- Bezzwłocznie przybądź do mojego gabinetu.
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz