Sophie przedstawia Rozdział VII
Kiedy stanął w mojej obronie, zobaczyłam małe światło w jego czarnej duszy. To światło było nadzieją, było czymś, co sprawiało, że nie był do końca taki podły, jak mi się wydawało. Dostrzegłam w nim małą iskierkę dobra, bo nie olał sprawy i znokautował Jack'a z mojego powodu. A wcale nie musiał tego robić, biorąc pod uwagę nasze oziębłe stosunki. Może jednak źle go osądziłam? Może Luke Hemmings nie był do końca bezwzględnym dupkiem pozbawionym serca?
Kategoria: Fanfiction, 5 Second of Summer
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz