limotini przedstawia 5.11
Kotara się odsunęła i pani Cecile zaprosiła ją gestem do środka. Na zaścielonym łóżku leżał kufer, a dookoła niego mnóstwo różnych drobiazgów.
– Miło cię widzieć Lena! Masz chwilkę? Chodź, coś ci pokażę.
Z radością weszła do środka. Wyciągnęła rękę z bukiecikiem polnych kwiatów.
– Śliczne! Bardzo dziękuję. Gdzie my je…
Lena z podziwem przypatrywała się, jak pani Cornick sprawnym ruchem różdżki zmienia pustą szklankę w idealnej wielkości wazonik. Potem szybko włożyła wszystkie szpargały do walizki i przesunęła je na brzeg łóżka. Sama usiadła na środku i wskazała miejsce koło siebie.
– Popatrz, to jest pudełko ze zdjęciami mojego syna. Zapakowałam takie pamiątki i zupełnie o nich zapomniałam. Chcesz pooglądać?
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz