[568] Nowy post: Najskrytsze marzenie

Serka przedstawia Rozdział XII

- Latasz jak baba! – Fabian krzyknął do zbliżającego się do niego Draco.
Ślizgon nic nie odpowiedział, tylko ominął go o zaledwie kilka centymetrów tak, że tamten lekko się zachwiał. Zrobił beczkę, zawiesił się na miotle głową w dół i przeleciał parę metrów, po czym stanął na trzonku i robiąc salto, wylądował na ziemi.
Fabian wzbił się na większą wysokość, stanął na miotle, zrobił wymyk w tył i z powrotem wskoczył na nią, nie tracąc ani metra wysokości. Podfrunął do najwyższej obręczy, przeskoczył przez pierścień i sfrunął na dół robiąc przy okazji kilka beczek w powietrzu.
– Co powiesz na to?
- Mój pięcioletni kuzyn z większą gracją porusza się na miotle!
Draco poderwał się do góry. Wzbił się na wysokość obręczy, rozpędził i w biegu przeskoczył nad nią, lądując na stojąco na miotle. Wykonał podobny manewr, co Harry na ich pierwszym wspólnym treningu. Potem zawisł na jednej ręce i podciągając się trzy razy, leciał przed siebie. Sfrunął pionowo w dół, kilkanaście centymetrów nad ziemią poderwał się do góry i robiąc na przemian pętelkę i beczkę, wzbił się w powietrze. Następnie podskoczył i stanął na rękach na trzonku. Po chwili był już na ziemi.
- No nieźle, jak na amatora – zakpił Fabian. – Co powiesz na to? – już wsiadał na miotłę, gdy ktoś potrzymał go za ramię.
- Wystarczy – Harry miał serdecznie dość tych popisów. Były to bardzo niebezpieczne triki, których nie stosowali nawet wykwalifikowani gracze. Bał się o oboje i postanowił położyć temu kres. – To miała być zabawa, a wy zrobiliście z tego konkurencję. Co wam w ogóle odbiło! Chcecie się zabić?! Ja was nie zamierzam zeskrobywać z murawy. – Odwrócił się do nich tyłem i pomaszerował w stronę zamku.
- Widzisz co zrobiłeś? – Fabian obrzucił morderczym spojrzeniem Draco.
- Że niby ja zacząłem?! – Malfoy zaczął się wydzierać.
- Znalazł się święty. Tylko doprawić ci aureolę i anioł. Po prostu anioł!
- A ty gdzie zgubiłeś swoje rogi? Zostały tam na górze razem z twoim mózgiem?
W jednej chwili w rękach obojga chłopaków pojawiły się różdżki, zaczęli krążyć wokół siebie i nie spuszczając wzroku z przeciwnika, powoli oddalali się do tyłu, aby zacząć pojedynek.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X