Alenna przedstawia 1. "Towar" (cz. 3)
Smok nadal krążył nad zatoką. Jego zielono—srebrzyste łuski wyraźnie odbijały światło księżyca. Trudno zresztą przeoczyć bestię o takich rozmiarach, nawet w ciemnej nocy. Gad latał nisko, zaledwie kilkanaście stóp nad falami i co rusz łapał po jednym rozbitku, wzbijał się wyżej w powietrze, by ostatecznie wyrzucić nieszczęśnika.
Kategoria: Fantasy
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz