Indestructible przedstawia Rozdział 4 : Jestem duchem dziewczyny, którą tak bardzo chcę być. Jestem odłamkiem dziewczyny, którą kiedyś tak dobrze znałam.
Rozglądam się chcodząc po pomieszczeniu, panuje w nim taka mroczna atmosfera. Jakby to miejsce kryło jakąś tajemnicę. Nie zwracając uwagi na to co mówi do mnie Louis, podchodzę do ściany, na której zauważam kilka prostych czarnych kresek. Niektóre są przekreślone, drugie koślawe, inne proste a jeszcze inne czerwone z jakimiś symbolami. Ciężko mi jest zobaczyć cokolwiek, ponieważ nie mam latarki. Staję bliżej mojego odkrycia i dotykam je lekko palcami, aby po chwili zetrzeć cały kurz ze ściany. Teraz gdy ściana jest w miarę czysta zauważam, że te proste kreski coś symbolizują. Na górze narysowana jest twarz... dziecka. Ma otworzoną buzię, jakby chciało coś powiedzieć, ale nie mogło. Odwracam głowę, gdy czuję dłoń na swoim barku. Louis patrzy w zamyśleniu na ścianę, lekko marszcząc brwi. Biorę od niego latarkę i kieruję jej światło naprzeciwko mnie. Dopiero teraz zauważam tam trzy twarze. Kobiety, mężczyzny i dziecka. Kobieta ma czarne, krucze, długie włosy. Po jej policzkach spływają łzy a w oczach widać tęsknotę. Mężczyzna ma lekko posiwiałe włosy, średniej długości. Jego twarz jest smutna, lecz nie mogę nic wyczytać z jego oczu. Spoglądam w dół, na podłogę. Leży na niej mały amulet w kształcie księżyca. Schylam się i biorę go do ręki dokładnie oglądając. Wyryte na nim są jakieś napisy, chyba po łacińsku. Nie mogę ich rozszyfrować. Na drugiej stronie narysowany jest Krzyż Nerona* Chowam znalezisko do kieszeni i odwracam się w stronę bruneta patrząc na niego wyczekująco.
— Jak myślisz co to znaczy? — pytam po chwili.
— Nie wiem, ale na pewno nic fajnego — odpowiada — Chyba lepiej będzie, jak zostanie to między nami — mówi patrząc mi w oczy.
Kategoria: Fanfiction, One Direction
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz