Lady Justice przedstawia Rozdział 28
-Czekaj, ja Cię skądś znam.- przerwałam mu zanim zdążył cokolwiek powiedzieć.
-Na imię mam Eddie, Eddie Vedder, a to…- zabrał tulipana z wiązanki.- jest dla Ciebie.
-Dziękuję, Eddie. To jakiś podryw?
-Dla czego od razu podryw, Alice? Nie mogę dać kwiatka damie?
-Dzisiaj nie mogę.
-To może jutro? Dwunasta? Co Ty na to?
Kategoria: Fanfiction, Metallica

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz