FallenAngel przedstawia Epilog
...Stęskniłem się za swoją rodziną. Trzy miesiące spędziłem w trasie, więc nie miałem okazji wcześniej poznać swojego małego synka, który urodził się dopiero dwa tygodnie temu. Był taki malutki i drobniutki. Trzymając go w ramionach bałem się, że zrobię mu krzywdę.
Zabrałem maleństwo na dół do salonu. Postanowiłem, że pozwolę Charlie wyspać się. Wiedziałem, że była zmęczona. W tym momencie przypomniałem sobie nasze pierwsze spotkanie po narodzinach Lei. Nie mogłem w to uwierzyć, że minęło już tyle czasu.
Siedziałem na kanapie i z radością obserwowałem swojego małego synka. Był bardzo podobny do mnie, ale nosek miał po swojej pięknej mamusi. Nim się zorientowałem po schodach zbiegła moja córeczka.
- Tata – krzyknęła widząc mnie siedzącego z Billym.
- Nie krzycz kochanie, bo mały zacznie płakać – odparłem z uśmiechem.
Dziewczynka od razu podbiegła do mnie i złapała drobną rączkę swojego młodszego braciszka.
Nagle usłyszałem odgłosy z kuchni. Nie zastanawiając się długo zabrałem ze sobą dzieci i udaliśmy się w tamtą stronę. Oczywiście okazało się, że moja kochana małżonka postanowiła przyrządzić nam śniadanie...
Kategoria: Fanfiction, Justin Bieber
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz