Ocalić od zapomnienia
ja-mewa przedstawia Rozdział 11
Gdybym spośród całej masy słów, które liczy język polski musiała wybrać to jedno, idealnie opisujące dzisiejszy dzień, byłoby to słowo „dziwny”.
Wiem, dziwny to jest raczej mój wybór, bo mając do dyspozycji miliony wyrazów, decyduję się na tak banalne i chyba nawet trochę przygłupie określenie, ale nic na to nie poradzę. Z ręką na sercu i stuprocentowym przekonaniem, stwierdzam, że ten dzień był naprawdę dziwny, najdziwniejszy ze wszystkich dziesięciu dni, które spędziłam w Stodolnej, i nawet nie zdajecie sobie sprawy z tego, jaka jestem szczęśliwa, że już powoli dobiega końca. Co prawda wcale nie daje mi to gwarancji, że jutro będzie mniej dziwnie, ale zawsze warto mieć nadzieję, prawda?
Kategoria: Romans
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz