Karolina przedstawia Rozdział III cz.1
– Chyba łazi mi po głowie – powiedziała ze wstrętem Gaja, a Liliana zobaczyła jednego z pająków wśród rudych włosów dziewczyny. Na całe szczęście z opresji wyratował ją Foma, wyciągając stworzenie i wyrzucając je daleko w las.
Aaron wyglądał na niespokojnego, cały czas trzymał dłoń na rękojeści miecza, gotowy do ataku. Zmarszczone brwi nie stanowiły dla Liliany żadnej nowości, ale zaciśnięte zęby czy czujne spojrzenie kojarzyło się z dawnymi czasami. Już od dawna chłopak nie działał w ten sposób. Chciała do niego podejść, okazać jakąś formę wsparcia, ale on utrzymywał dystans między sobą a resztą kompani.
– To znaczy, że jeśli nie uda nam się wrócić do rana, to zwyczajnie utoniemy? – usłyszała głos Nadara. – Genialnie.
– To nie kłopot – odpowiedział mu drugi mężczyzna. – Jeśli nie opuścimy lasu przed wschodem słońca, zdechną nam konie i nie będziemy mieli, jak wrócić.
– Doceniam twoją hierarchię wartości, kapitanie.
Kategoria: Przygodowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz