O. przedstawia Rozdział 11 - Bez maski
Po kilku minutach poczułam czyjąś obecność. Ktoś chodził od szafki do szafki i szarpał każdą szufladę, jakby czegoś nerwowo szukał. Ja wciąż się nie ruszałam, czekałam na jakiś sygnał Eli. W pewnym momencie usłyszałam, jak otwierają się drzwi, a zaraz po tym stanowczy głos, który należał do Eli.
- Nie ruszaj się. Wiem o wszystkim - w tym momencie zrobiło się dramatycznie. Druga osoba się nie odzywała, chyba była w szoku. Kiedy usłyszałam, że mam wyjść z szafy, nieco się przeraziłam. Nie wiedziałam, co mnie tam czeka. Powoli otworzyłam drzwiczki, po czym zrobiłam krok do przodu. Dalej nic nie pamiętam, zaistniały widok mnie po prostu zszokował.
- Nie tego się spodziewałam... - nawet nie wiem, kiedy z moich oczu zaczęły płynąć łzy.
Kategoria: Młodzieżowe
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz