Lily S. przedstawia Rozdział 6{Glioblastoma}
- Będziemy walczyć. Potraktujemy go chemią i jak wszystko pójdzie dobrze, będziemy operować.
Marszczę brwi i spoglądam pytająco na lekarza.
- Go?
- Raka.
Uśmiecham się smutno. Oczywiście, przecież po to tu przyszłam. Dowiedzieć się na jakiego raka choruje. Te trzy dni były idealne, takie jakich jeszcze nigdy nie było. Moje występy jeszcze nigdy nie były tak udane. Przez te trzy dni zrozumiałam, że nie chcę umierać. Kocham życie. Zrozumiałam, że chcę żyć. Chcę zobaczyć dziecko Kat. Chcę widzieć więcej chwili, w których Trina się uśmiecha. Chcę żeby mną a Tomem było jak dawniej. Potrzebuję więcej czasu, aby po prostu żyć.
- A tak konkretnie to co to za rak?
- Glejak wielkopostaciowy. - Lekarz siada z biurkiem i ciężko wzdycha. - Chce pani poznać łacińską wersję tego cholerstwa.
- Może będzie brzmiała lepiej.
- Glioblastoma Uśmiecham się smutno i obracam w stronę okna.
- Nie brzmi lepiej.
Kategoria: Romans

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz