Ice Queen przedstawia Rozdział czwarty
Złapał ją za rękę i przyciągnął do siebie gwałtownie.
- Przed chwilą jeszcze było ci dobrze – stwierdził, znał się na tym i gdyby coś było nie tak to by to wyczuł, a ona sama mu się przecież pchała. Gdyby nie rozcięła sobie tej cholernej wargi nic by się nie wydarzyło. A przynajmniej na razie nic by się nie wydarzyło. - Chyba się mnie nie boisz, Ano.
- Ja... ja nie... - jęknęła.
Bała się.
Chodziło mu dokładnie o taką reakcję, ale nie sądził, że po dość przyjemnym pocałunku dziewczyna będzie się cała trzęsła i chciała jak najszybciej od niego odsunąć. Zaśmiał się krótko, mocniej zaciskając dłoń na jej chudym ramieniu.
- Nie masz czego – odparł z wesołym uśmiechem – a przynajmniej na chwilę obecną nie musisz się mnie obawiać.
- Jak to? - jej niewiedza już go nie bawiła, a jednak zaczynała drażnić. Może jednak powinien sam jej powiedzieć, że od tego wieczoru stanie się jego własnością, a on będzie mógł z nią robić co tylko mu się spodoba. Była naprawdę głupiutka pod tym względem.
- Wszystkiego się dowiesz później. Wracamy – rozkazał.
Kategoria: Horror

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz