Ginevra Boudreaux przedstawia Rozdział 5
Wszystko, co mijaliśmy, zachwycało nie tylko mnie. Jedynie Błękitna Dama pozostawała obojętna na krajobrazy ciągnące się zarówno przed nami, obok jak i za powozem. Z czasem „zima” przerodziła się w prawdziwą wiosnę. Co chwila przejeżdżaliśmy między łąkami pełnymi kwiatów; konwalii, fiołków, żonkili. Od czasu do czasu przy drodze rosły wysokie buki, przez których gałęzie „przeświecały” promienie słońca. Na dodatek wydawało mi się, że trawa rosnąca tutaj była jaśniejsza i delikatniejsza niż ta „w naszym świecie”. Widzieliśmy także białe myszy, białe lisy i białe... figury szachowe?
— Do Złotego Pałacu zostały dwie mile — oznajmiła Błękitna Dama.
— A dlaczego zło..— zaczęła pytająco Justyna.
— Białe złoto, baranku. Pałac jest złoty — odparła kobieta łagodnym głosem. — Aha...
Kategoria: Fantasy, Młodzieżowe, Przygodowe

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz