[986] Nowy post: Volatum


Lady In Blue przedstawia 3.1

Nasza znajomość z Kaśką zaczęła się od pewnego incydentu na lekcji wuefu. Tego dnia miałyśmy grać w siatkę. Ucieszyłam się, bo zawsze lubiłam ten rodzaj sportu i sprawiał mi on wiele przyjemności. Pani wybrała mnie i jeszcze jakąś dziewczynę do wyznaczania składu drużyn. Powiedziała, żebyśmy nie kierowały się tym, kogo najbardziej lubimy, co akurat dla mnie nie miało większego znaczenia, bo do wszystkich pałałam tym samym poziomem niechęci, oraz żeby nasze składy były w miarę możliwości wyrównane, do czego starałam się stosować. Jako że miałam w swojej drużynie już dwie dość dobre zawodniczki, postanowiłam wziąć kogoś słabszego, żeby było sprawiedliwie. Nim jednak zdążyłam wymówić na głos imię Marleny, zza moich pleców rozbrzmiał inny głos, przesiąknięty jadem i złośliwością, należący do Justyny – jednej ze szkolnych “gwiazd”, wtedy jeszcze nie tak popularnej.
– Tylko nie Marlena – jęknęła niby to cicho, ale jednak tak, że mógł usłyszeć ją każdy w pobliżu. – Nie chcemy takich ofiar w drużynie. Chyba chcemy wygrać, nie?
Zarechotała perliście, na co jej koleżanka odpowiedziała zsynchronizowanym, równie złośliwym chichotem. Zmierzyłam te idiotki pogardliwym spojrzeniem, po czym zerknęłam na Marlenę. Jej oczy zaszkliły się łzami. Stała bezradnie w szeregu wśród dziewczyn, na których większości twarzach również błąkały się pogardliwe uśmieszki. Wyglądała tak bezbronnie, że aż zrobiło mi się jej żal. Przypominała mi wtedy siebie – nierozumiana i nieakceptowana, zagubiona wśród tłumu ludzi. Tyle że ona nie miała tak silnego charakteru jak ja, by sobie z tą presją poradzić. Potrzebowała kogoś, kto dodałby jej otuchy.
– Marlena – powiedziałam stanowczo, na co chichoty za moimi plecami momentalnie ucichły. Odwróciłam się w ich stronę – A jak wam się coś nie podoba, to możecie spierdalać.

Kategoria: Dramat, Obyczajowe, Psychologiczne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X