Coco Deer, Lelo przedstawia Rozdział 9
- Więc, gdzie idziemy? - zapytał nagle Magnus, z niechęcią odrywając się od ust chłopaka. Alec zaśmiał się psotnie i złapał czarownika za rękę, po czym pociągnął w stronę jednego z korytarzy.
- Zobaczysz - odparł tajemniczo Dalej nie wierzył, że to wszystko jest prawdziwe. Bał się, że zaraz ktoś go obudzi i ponownie utknie w tej szarej, przerażającej rzeczywistości. Nie chciał tego. Miał ochotę zatrzymać czas i ukraść go dla siebie.
- Powinienem zacząć się bać? - spytał ponownie czarownik, lecz teraz z nutą rozbawienia. Młody Lightwood zatrzymał się i odwrócił w stronę nadal trzymającego jego dłoń kochanka.
- Tylko o swoją cnotę - ostrzegł. Bane uniósł brwi.
- Muszę przyznać Alexandrze, że twoje dzisiejsze oblicze jest bardzo podniecające. - Zaśmiał się. - Chyba częściej musimy rozstawać się na dłużej - powiedział.
- Ani się waż - zagroził Alec z palcem wskazującym przed twarzą. - Nigdy więcej - dodał stanowczo.
Kategoria: Fanfiction, Dary Anioła
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz