[1347] Nowy post: Spisane nad ranem


Dariusz Tychon przedstawia Między alejkami - część 3

– No cześć – zagadną do niej z szerokim uśmiechem, który ją, podobnie jak większość kobiet, był w stanie powalić na kolana. – Łobuziak znowu uciekł? – zapytał, usiłując nieco odpędzić się od psa, który już rozkręcił się na dobre i moczył swoją śliną nie tylko jego twarz, ale także włosy.
– On tak reaguje tylko na dobrych ludzi – wyjaśniła, nie za bardzo wiedząc co może powiedzieć i jak wytłumaczyć zachowanie Elvisa.
– Czyli ma instynkt jak większość zwierząt, chociaż mój kot to do każdego podejdzie, kto ma coś dobrego do jedzenia.
– Masz kota? Znaczy ma pan...
– Daniel – przerwał jej i wyciągnął rękę w geście przywitania. – Koty mam nawet dwa – dodał, choć przez myśl przeszło mu, że mógłby podciągnąć tę liczbę do trzech. – Jednego w głowie – dopowiedział z szerokim uśmiechem. – Jak ci na imię?
– Julia, a to jest Elvis. – Wskazała dłonią na psiaka.
– Elvis – zabawnie przeciągnął. – Przejdziemy się? – zaproponował.
– Już nie biegasz? – dopytywała, jednocześnie wstając z ławki. Modliła się w duchu, by nie wywinąć orła przez te wysokie buty, które miała na sobie, bo nie była przyzwyczajona w takich chadzać. Jednocześnie też dziękowała samej sobie za to, że nie przyszło jej do głowy założyć szpilek.
– Dziś nie mogłem. Musiałem coś załatwić – odpowiedział. – I za późno się obudziłem – dodał niemal melodyjnie. – W sumie to kac mnie jeszcze trzyma.
– Piłeś?
– Oczywiście. Mężczyźni czasami piją. No... przynajmniej ci normalni, a poważnie to lubię smak wódki zapijanej sokiem jabłkowym. Najlepiej Leonem.
– Co? – zdziwiła się, a wtedy Daniel wyciągnął z wewnętrznej kieszeni dżinsowej koszuli dwa soczki w kartoniku.
– Chcesz? – zapytał.

Kategoria: Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X