[1443] Nowy post: Piękna i Bestia


Mała Migotka przedstawia #29 "Całkiem żywa przeszłość"

Czułam, że jeżeli czegoś nie zrobię, to dojdzie do tragedii. To był impuls, chwila bez zastanowienia. Nie myślałam nad tym co robię. Po prostu stanęłam między Wiktorem a Marceliną, sprawiając, że cała uwaga męża przeniosła się na mnie.
— Zostaw ją — powiedziałam nieco ostrzej niż zamierzałam.
— Nie wtrącaj się — syknął, a z jego oczu biły istne gromy wściekłości.
— Wiktor, natychmiast puść tą dziewczynę — powtórzyłam. — Zrobisz jej krzywdę.
— Mówiłem, żebyś się nie wtrącała — mruknął złowrogo. — Inaczej pożałujesz.
Serce zabiło mi mocniej, ale nie chciałam pokazać strachu.
— Tylko to potrafisz, prawda? — zapytałam. — Grozić i przerażać wszystkich dookoła.
Tymi słowami zdenerwowałam Wiktora bardziej niż sądziłam. Mężczyzna puścił Marcelinę, jednak całą swoją złość postanowił przenieść na moją osobę. Chwycił mnie boleśnie za gardło i przycisnął do pobliskiej ściany, odbierając cały dopływ tlenu.
— Zmieniasz zdanie jak kobieta w ciąży, hrabino — syknął mi prosto w usta. — Jeszcze dwie minuty temu nie uważałaś mnie za przerażającego.
Chciałam coś odpowiedzieć, ale uścisk mężczyzny uniemożliwiał mi nie tylko oddychanie, ale również mowę. Oczy zaszły mi łzami, a ja rozpaczliwie próbowałam chwycić chociaż odrobinę tlenu.
— Nigdy nie stawaj przeciwko mnie, Mario — mruknął po chwili. — W przeciwnym wypadku skończysz jak Zuzanna. — Puścił moje gardło.
Zachłysnęłam się powietrzem, omal nie padając na kolana. Serce waliło mi w piersi jak zwariowane, a adrenalina dudniła w głowie niczym młot pneumatyczny.
— Zabiłem własną narzeczoną — rzekł, patrząc na mnie z taką nienawiścią, że zapragnęłam zniknąć. — Odebranie życia własnej żonie przyjdzie mi równie łatwo.

Kategoria: Dramat, Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X