Kunoichi przedstawia Trylogia ślubna Kota, cz. III. Hymn o Miłości
- Jestem głodny - odezwałem się po dłuższej chwili milczenia.
- Ja też - powiedział i pogładził moje udo.
- Chcesz się wykąpać?
- Później.
- Dobra.
Usiadłem na łóżku i doznałem szoku.
- Ale bajzel - skrzywiłem się, a Ren parsknął śmiechem i wsunął mi rękę pod sukienkę.
- Ciekawe, czyja to wina - zamruczał i pocałował mnie w szyję.
- Oczywiście, że twoja - powiedziałem, udając obrażonego, a on zaczął macać moje udo. - Ren!
- Tak, Kiciusiu? - Potarł nosem o mój sutek, a ja mimowolnie zacząłem rechotać.
- Ren, przeszedłeś samego siebie. Takiego ruchanka to ja w życiu nigdy nie miałem.
- Cieszę się. Masz ochotę na papierosa?
- Tak.
- Ładnie ci w tej kiecce - uśmiechnął się miękko, a ja pochyliłem się nad nim i pocałowałem w usta. - Kocham cię, skarbie - powiedział i liznął mnie w ucho.
- Też cię kocham, pieprzony sadysto. - Wtuliłem się w mojego męża i objąłem go ramieniem.
Byłem pewien, że czeka nas druga runda. I trzecia. Może czwarta. Będziemy się ruchać aż do rana. Póki nie padniemy.
Kategoria: Yaoi, Obyczajowe, Romans, Erotyka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz