WandaWadlewa przedstawia Pustka
– Kim jest Kat? – zapytała, wpadając do jego gabinetu. Wyrzuciła to z siebie na tyle agresywnie, że pudełko, które jej mąż trzymał w ręku, spadło z głośnym trzaskiem na podłogę. Zaklął pod nosem i zaczął ręcznie zbierać jego zawartość. Nie odpowiedział... albo po prostu nie zdążył odpowiedzieć, bo nie dała mu ani chwili na zebranie myśli. – Spuścić cię na chwilę z oczu i już latasz z jakimiś lafiryndami. Na kryzys wieku średniego jest chyba trochę za wcześnie...
Odłożył pudełko na stół ze stoickim spokojem, który wypracował przez lata życia w miejscu stanowiącym kolebkę szaleństwa. Przeniósł na nią swoje spojrzenie, które przeszyło ją aż do kości.
– Co jest? – powtórzył pytanie, które zadał jej dosłownie kilka minut wcześniej, ale tym razem ton jego głosu był bardziej dobitny.
Kategoria: Fanfiction, Spider-Man: Homecoming
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz