Nessa przedstawia Rozdział 61
– Dobrze cię widzieć – mówię, by zmienić temat. Zwracam się do Layli i raz jeszcze decyduję się ją uściskać, tym razem o wiele bardziej świadomie. Uprzytomniam sobie, że widzę ją po raz pierwszy od chwili jej zniknięcia. – Tak się o ciebie baliśmy… – Bez przesady. – Layla śmieje się nerwowo, nieporadnie próbując mnie uspokoić. – Nie dam się zabić tak łatwo. Zresztą kobiety w naszej rodzinie są silne… Ty nie jesteś inna, jasne? – dodaje z naciskiem, a ja kiwam głową. Mam wrażenie, że to obietnica. I niezależnie od wszystkiego, zamierzam się z niej wywiązać.
Kategoria: Fanfiction, Zmierzch
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz