[956] Recenzja: Drakula – Bram Stoker

 „Kocham szarość, mrok i ciemność nocy, lubię być sam, a za najodpowiedniejsze towarzystwo uznaję własne myśli”, czyli mroczna klasyka gatunku.


Chyba wszyscy kojarzą tę powieść. Jak nie czytali, to oglądali filmy na podstawie tej książki, która pierwotnie ukazała się w 1897 roku. Bram Stoker to jeden z czołowych twórców światowej literatury grozy. To on stworzył legendę hrabiego-wampira, czyniąc z niego jeden z najbardziej znanych wizerunków wampira utrwalonych w kulturze popularnej.


Kiedy Jonathan Harker wyrusza w sprawach służbowych do Transylwanii, nie spodziewa się, że zostanie uwięziony w upiornym zamczysku zamieszkanym przez mroczne istoty. Hrabia Drakula, z początku uprzejmy i gościnny, z czasem ujawnia swoje prawdziwe oblicze i mordercze zamiary, a życie młodzieńca wisi na włosku.


Wydawnictwo Uroboros wydało właśnie Drakulę w nowej oprawie graficznej — w twardej okładce z wieloma wampirzymi ilustracjami w środku. Drakula to powieść ponadczasowa, klasyka, którą pewnie większość z was już czytała. Trochę się obawiałam, że powieść będzie ciężka stylistycznie, ale okazało się inaczej. W formie dzienników, listów, artykułów i telegramów autor opowiada historię Jonathana Harkera i tajemniczego Hrabiego Drakula. Z początku może być trochę ciężką odnaleźć się w narracji — sporo różnych perspektyw. Ale im dalej tym coraz łatwiej się ją czyta. To powieść osadzona pod koniec XIX w. przepełniona klimatem grozy, który utrzymuje się do ostatnich stron. I mimo iż sama postać Drakuli nie pojawia się zbyt często to jednak czuć jego obecność. Bram Stoker zabiera nas w podróż po Europie — od Rumunii poprzez Wielką Brytanię i kolejne państwa Europy.


Autor stopniowo buduje napięcie, a strach jest wyczuwalny od samego początku. Odkrywanie kolejnych tajemnic potęguje gęstą i mroczną atmosferę. Bohaterowie są autentyczni — mają swoje problemy i traumy, z którymi próbują walczyć. Obserwujemy, jak powoli popadają w paranoję — nie wiedzą, czy to faktycznie wampir, czy może jednak jest to wymysł ich wyobraźni. Myślę, że warto zapoznać się z tym klasykiem, który zainspirował inne wampirze historie. Jeśli lubicie czuć dreszczyk emocji, to Drakula sprawdzi się idealnie.



Ilość stron: 556

Wydawnictwo: Uroboros



Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Uroboros ;)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X