Seria The Broken Blades autorstwa Mai Corland doczekała się kolejnego tomu — Three Shattered Souls. Trzy udręczone dusze. To jedna z najpiękniej wydanych serii w mojej biblioteczce — w twardej oprawie z barwionymi brzegami i mieniącej się okładce. Jeśli nie czytaliście poprzednich tomów, to polecam najpierw rozpocząć do nich przed sięgnięciem po tę książkę.
Niektóre zdrady ranią głębiej niż ostrza.
Ostrza nie miały przetrwać tak długo, tymczasem po bitwie w porcie Quu muszą wrócić do Yusan i dokończyć swoją misję. Teraz jednak na smoczym tronie zasiada uzurpator, groźniejszy nawet niż boski król. Mając w posiadaniu trzy relikwie Smoczego Władcy, Ostrza zmierzą się z potęgą czterech królestw. Wrogowie staną się sojusznikami. Sojusznicy staną się zdrajcami. A ci, których kochają najbardziej? To oni złamią im serca. By wygrać grę królów i koron, Ostrza będą musiały poświęcić wszystko – najpewniej nawet samych siebie.
Trzy udręczone dusze kończą trylogię Mai Corland i trzymają poziom poprzednich części. Świat stworzony przez Mai Corland aż tętni magią, jest pełen dawnych opowieści, tajemniczych wydarzeń oraz mistycznych artefaktów. To opowieść o walce o władzę z nietuzinkowymi bohaterami — złodziejką, szpiegiem, zabójczynią, najemnikiem, szlachcicem i księciem banita. Możemy zaobserwować, jak na przestrzeni tych trzech tomów zmieniali się. Autorce udało się pokazać, co doprowadziło do tego, że dzisiaj są, kim są. Dzięki poznawaniu historii z kilku perspektyw możemy lepiej poznać i zrozumieć bohaterów. Ponownie zagłębiamy się w polityczne spiski i zdrady. Tak naprawdę nie ma tutaj postaci, tylko dobrych lub tylko złych. Nie wiadomo, kim są przyjaciele, a kim wrogowie. Nikomu nie można ufać.
Historia została zakończona, a bohaterów spotkał sprawiedliwy koniec. Samo zakończenie jest nieco gorzkie, ale myślę, że wypada naprawdę dobrze. To opowieść o walce o władzę, ale i też o przyjaźni, która pomaga przetrwać gorsze chwile. Wątek found family został wyraźnie zarysowany. Z każdą kolejną stroną napięcie rośnie, aż do punktu kulminacyjnego, który wszystko zmienia.
Nie spodziewałam się, że ta seria tak mnie zainteresuje. Czytało mi się dosyć szybko i cieszę się, że autorka na siłę nie próbuje jej przeciągać. Trzy udręczone dusze to dobre zakończenie trylogii. Fani fantastyki na pewno znajdą tutaj coś dla siebie. Jestem ciekawa kolejnych książek spod pióra Mai Corland.
Ilość stron: 432
Wydawnictwo: Jaguar
Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu Jaguar ;)


.jpg)


.jpg)
.jpg)
.jpg)





.jpg)




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz