[980] Recenzja: Malachit – Michał Wierzba

 „To były zabójstwa rytualne […]. Ich zwłoki mogły coś znaczyć albo o czymś przypominać”, czyli Leon Deker powraca.


Malachit to drugi tom serii Sumienia Półszlachetne autorstwa Michała Wierzby. To moje drugie spotkanie z tym pisarzem. Pierwsze zaliczam jako udane, dlatego nie wahałam się przed sięgnięciem po kolejny tom kryminalnej serii. Lubię sięgać po nasze rodzime kryminały i miałam nadzieję, że kontynuacja będzie równie dobra.



Zapomniany przez Boga i ludzi komisariat w Niezgodzie miał być dla Leona Dekera cichą przystanią, gdzie będzie zajmował się spokojną biurową pracą. Trafia jednak na trop prowadzący do zbrodni sprzed dekad, która okazuje się bardziej skomplikowana, niż wszystkim się wydawało. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych okoliczne bagna stały się scenerią działania seryjnego mordercy. Zbrodniarz uprowadzał młode dziewczyny, więził je i torturował. Czy wydany na niego wyrok więzienia na pewno zakończył sprawę? Okazuje się, że nawet wśród sielskich malachitowych mokradeł Dolnego Śląska zło wyciąga swoje macki.



Autor zabiera nas na Dolny Śląsk, gdzie toczy się akcja książki. Ponownie wracamy do komisarza Leona Dekera, który szuka spokojnej pracy w miejscu zapomnianym przez Boga. Jednak niedane jest mu odpocząć, gdy natrafia na zbrodnię sprzed lat. Zagłębiamy się w sprawę z lat 90. kiedy to grasował seryjny morderca, który porywał i torturował młode kobiety. Jest krew, okrucieństwo i seryjny morderca. Każda z postaci coś urywa i nie wiemy, komu możemy ufać.


Malachit to kryminał z wątkami psychologicznymi i bohaterem, który ma wiele do przepracowania. Właśnie takich chyba lubimy najbardziej, prawda? Życie go nie oszczędza. Jego własne demony wychodzą na jaw, a czytelnik pogrąża się w cierpieniu i wszechogarniającej ciemności. Świat przedstawiony przez autora jest złowrogi, a niebezpieczeństwo czyha na bohaterów praktycznie na każdym kroku. Każda decyzja wiąże sobą konsekwencje. Atmosfera jest niepokojąca i gęsta, co jednocześnie przyciąga czytelnika i nie pozwala się oderwać. Oprócz tego książka jest pełna lokalnych wierzeń i legend. Michał Wierzba potrafi zainteresować czytelnika i jestem ciekawa kolejnych książek z tej serii.


Ilość stron: 421

Wydawnictwo: W.A.B.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.  ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X