[986] Recenzja: Studium w szkarłacie – Arthur Conan Doyle

„Im bardziej rzecz się wydaje niezwykła, tym mniej w końcu okazuje się tajemnicza”, czyli kultowy detektyw w akcji.


Arthur Conan Doyle to twórca kultowej już postaci — Sherlocka Holmesa. To właśnie od tych historii zaczęła się moja wielka i wciąż trwająca miłość do kryminałów. To dzięki temu detektywowi odkryłam wiele fantastycznych opowieści i mam wielki sentyment do tej historii. Wydawnictwo W.A.B. wydało je w nowej odsłonie i naprawdę świetnie wyglądają.


Kultowa seria powieści o słynnym detektywie z Baker Street powraca w odświeżonej formie – powieści i zbiory opowiadań zostaną wzbogacone o dodatek dla fanów łamigłówek i zagadek.
„Myśl jak Sherlock Holmes” to pozycja, która daje wgląd w metody działania mistrza w detektywistycznym fachu. Odświeżona, aczkolwiek nawiązująca do klasycznych wydań,
szata graficzna, tłumaczenie Ewy Łozińskiej-Małkiewicz i wciągające przygody niesamowitego detektywa.




Studium w szkarłacie to powieść, w której poznajemy Sherlocka Holmesa i jego wiernego druha Johna Watsona. Nasi bohaterowie zostają wciągnięci w morderstwo — w opuszczonym domu zostają znalezione zwłoki i krwawy napis na ścianie. Doktor Watson poprzez swój pamiętnik ukazuje nam geniusz detektywa — to jak myśli, w jaki sposób widzi coś, czego inni nie, jak pracuje i jak wygląda jego życie codzienne. Poprzez wspólne mieszkanie Sherlock i John nawiązują nić porozumienia, a my możemy śledzić, jak buduje się ich relacja.


Zanim sięgnęłam po tę książkę (kilka lat temu), to najpierw widziałam serial BBC Sherlock z Benedictem Cumberbatchem i Martinem Freemanem i od tamtej pory Sherlock i John zawsze mają ich twarz. Jeśli nie oglądaliście, to polecam nadrobić — jeden z moich ulubionych seriali. Sama książka nie jest zbyt długa (200 stron), ale historia wciąga od pierwszych kart. Arthur Conan Doyle potrafi zainteresować czytelnika i, mimo że to powieść napisana 1887 roku to pozostaje ona ponadczasowa. Dla fanów kryminalnych historii to pozycja obowiązkowa. Zagadka jest angażująca, a sam styl pracy detektywa intrygujący.



Studium w szkarłacie to zręcznie napisany kryminał, który otwiera nam cykl książek z genialnym detektywem. Mam u siebie Przygody Sherlocka Holmesa oraz Myśl jak Sherlock Holmes Ransona Riggsa, więc wkrótce spodziewajcie się więcej Sherlocka Holmesa na moim profilu.


Ilość stron: 206
Wydawnictwo: W.A.B.


Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję wydawnictwu W.A.B.  ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X