[1008] Recenzja: Bezprawie – Remigiusz Mróz


„Trzeba się wystrzegać metafor, bo zatykają rury rozumienia”, czyli Chyłka i Zordon w natarciu... po raz dwudziesty.



Bezprawie to już 20 (!) tom serii z charyzmatyczną prawniczką Joanną Chyłką i jej wiernym towarzyszem niedoli Kordianem Oryńskim. Jestem wierną fanką tego cyklu i nadal pozostaje on (pomimo że wiem, że książki nie są bez skazy) jednym z moich ulubionych. Jak wszyscy dobrze wiemy Remigiusza Mroza albo się uwielbia, albo się nienawidzi. Ma rzeszę fanów i tyle samo antyfanów. Swoją przygodę z tą serią zaczęłam na początku 2018 roku. W ciągu tygodnia nadrobiłam sześć (w tamtym czasie dostępnych) książek z tego cyklu, by w marcu tego samego roku przeczytać Testament i od tamtego czasu jestem już na bieżąco z kolejno wydawanymi tomami.


Oficer policji, który zakatował niewinnego chłopaka, zgłasza się do kancelarii Żelazny Chyłka Klejn w poszukiwaniu ratunku. Żaden z prawników nie chce podejmować oczywiście przegranej sprawy, okazuje się jednak, że funkcjonariusz działał pod przykrywką w organizacji przestępczej – i swoimi czynami ocalił życie Chyłce i Oryńskiemu.
Joanna tymczasem toczy własną walkę sądową – jej siostra ma zostać pozbawiona praw rodzicielskich, a jej córka trafić pod opiekę ojca, niebezpiecznego psychopaty, który zgotuje dziecku piekło. Chyłka zrobi wszystko, żeby siostrzenica nie wpadła w jego ręce – nawet jeśli będzie oznaczało to przekroczenie wszystkich obowiązujących zasad prawnych.


Do Oryńskiego zgłasza się były oficer służb specjalnych, który pod przykrywką miał wniknąć w świat mafii. Z drugiej strony mamy Chyłkę i jej siostrę, które walczą o prawo do opieki nad dzieckiem. Wydaje się, że te dwie sprawy niewiele łączy, ale jak to u Mroza — nic nie jest przypadkowe. Każda decyzja naszych bohaterów niesie ze sobą konsekwencje, które mogą uderzyć w ich rodziny. Autor ujawnia, do czego może posunąć się człowiek, aby ochronić najbliższych. Zmusza do zastanowienia się, czy możesz czynić dobro, wyrządzając zło.


Możemy zaobserwować jak w ciągu kilku lat Oryński i Chyłka zmienili się. Kordian jest dużo bardziej pewny siebie, a Joanna dalej jest niepowstrzymana. Autor skupia się na ich życiu prywatnym, ukazuje ich relację, wzloty i upadki. Ktoś, kto czyta na bieżąco tę serię, wie, że Mróz nie szczędzi swoich bohaterów, rzucając im kłody pod nogi. Ich dialogi nie tracą na ciętości, a z drugiej strony pokazują, jak bardzo im zależy na sobie. Udowadniają to czynami. Całość przyprawiona jest wszechobecnym sarkazmem, plot twistami i humorem. Bezprawie to książka pełna zwrotów akcji i napięcia, które z każdą kolejną stroną wzrasta, dzięki czemu nie nudzi.


Dla fanów tych książek Bezprawie będzie miłym powrotem do lubianych bohaterów. Samo zakończenie podsyca apetyt na kolejny tom. Coraz więcej książek Mroza zaczyna się nieco ze sobą łączyć. Nie mogę się doczekać aż sięgnę po zapowiadaną Konfrontację.


Ilość stron: 494
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Za możliwość przeczytania tej książki dziękuję Wydawnictwu Czwarta Strona :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X