kotołaczka02 przedstawia Życie Toyani, cz.3
Pierwszą godzinę jazdy Toyani spędziła na chlipaniu, przytulona do ściany. Nikt na nią nie zwracał uwagi. Nasurin rozsiadł się wygodnie i podziwiał widoki przez okno, a jego strażnik siedział z założonymi rękami, tak jak w poprzednim wozie. Dziewczyna próbowała jakoś rozsupłać supeł, ale z każdą mijającą minutą traciła nadzieję. W duchu wznosiła modły do wszystkich bogów, aby pomogli jej uwolnić się z tego koszmaru. Nie zanosiło się jednak, aby wysłuchali jej modlitw.
Kategoria: Zbiory opowiadań

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz