[373] Nowy post: Słowa są zapomnieniem

I'm Serafin przedstawia Rozdział XI

Wpatrywał się z zachwytem w twarz Ślizgona. Draco powoli rozchylił powieki. Przez ułamek sekundy patrzyli sobie w oczy, aż w końcu Harry odwrócił wzrok.
Do Malfoy’a dotarło, że obejmuje Potter’a, jednak nie miał ochoty zabierać rąk. Przez chwilę poczuł, jakby Wybraniec naprawdę był tylko jego. Stwierdził, że skoro Harry nie protestuje, to spokojnie może kontynuować tą małą grę. Przypomniał sobie, jak Gryfon uspokajał go w nocy.
„Osoba, która cię nienawidzi, tak nie robi” – stwierdził w myślach, uświadamiając sobie, że ma większe szanse u Bruneta, niż przypuszczał, szczególnie, że teraz wiedział, iż tamten jest gejem.
- Dzień dobry – powiedział Blondyn fiulternie. – Jak się spało?
- Nienajgorzej – rzucił Brunet, który poczuł, że lekki rumieniec wypływa na jego policzki. Czuł, że Draco specjalnie nie uwolnił go z uścisku, a jego lekko zachrypnięty głos, tylko sprawiał, że Potter’owi robiło się coraz bardziej gorąco.
- Przypuszczam, że pierwszy raz w życiu miałeś okazję spać z takim bogiem seksu jak ja, więc nienajgorzej nie jest dobrym stwierdzeniem. Powinieneś powiedzieć przynajmniej, że to była najcudowniejsza noc w twoim życiu – zaczął się z nim przekomarzać Blondyn, widząc lekko czerwone policzki Gryfona. Postawił sobie za punkt honoru, że coraz częściej będzie wywoływał u niego taką reakcję.
„Wygląda tak słodko” – stwierdził Smok.
- Bogiem seksu powiadasz? – kontynuował przekomarzanie się, Brunet – Jakoś nie zauważyłem, żebyśmy robili coś niemoralnego ostatniej nocy. – w chwili gdy to powiedział, pożałował tego.
Ślizgon od razu znalazł się nad nim. Pochylił się tak, że jego nos prawie dotykał nosa Wybrańca.
- Nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy teraz nie spróbowali – szepnął i uśmiechnął się zabójczo, jak tylko on potrafił, sprawiając, że Złoty Chłopiec nie mógł zaczerpnąć tchu. Harry poczuł, jak robi mu się ciaśniej w spodniach. Wiedział, że nie powinien pozwolić na jakikolwiek ruch Ślizgonowi, ale nie mógł się ruszyć. Blondyn działał na niego jak magnes. Jedyne czego pragnął, to znów poczuć smak tych słodkich ust.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X