[721] Nowy post: Zatrute Serca

Thais przedstawia 24

W momencie, kiedy zacząłem zastanawiać się jak radzi sobie Lake, do moich czujnych uszu dobiegł dźwięk dziwnego, złowrogiego warknięcia. Bynajmniej nie było to warknięcie wilkołaka (miałem kiedyś do czynienia z jednym z nich — długa historia) ani na pewno zwierzęcia. Brzmiało jak ludzkie, ale drapieżne i dzikie.
— Zatrzymaj się — poleciłem Malfoyowi, sam stojąc przy starym, omszałym pniu drzewa. Ślizgon jednak szedł dalej, ignorując mnie.
— Stój! — krzyknąłem, szarpiąc go za kurtkę w chwili, kiedy z ciemności skoczył na niego człowiekowi podobny stwór. Ale to nie był człowiek — niewątpliwie wyglądał na mężczyznę, ale jego krwistoczerwone oczy, niezwykle blada cera i dwie pary kłów przeczyły temu bez dwóch zdań. Przypominał wampira, choć na pewno nim nie był — albo był, tylko zdecydowanie gorszą, zmutowaną wersją.
Zacharczał wściekle i rzucił się na nas.

Kategoria: Fanfiction, Harry Potter

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Mrs Black | WS X X X