Ariadna Gryf przedstawia 5. O tym, że wybór mniejszego zła nie jest prosty
Tymczasem Snape, obserwując pełne ulgi twarze uczniów, pozwolił sobie na leciutki, wredny uśmieszek. Praca w grupach była idealną pułapką dla takich naiwnych kretynów. Ludzie zwykle nie zdawali sobie z tego sprawy, ale kiedy zaczynali pracować w stadzie, coś dziwnego działo się z ich możliwościami intelektualnymi i nagle pomysły typu „Rozbierzmy się do rosołu i śpiewajmy pod ministerstwem rzewne pieśni wojenne” wydawały się im szalenie interesujące. Pewni czarodziejscy uczeni udowodnili nawet, że długotrwałe przebywanie w tłumie grozi obniżeniem IQ poszczególnych jego członków do poziomu samogłowa — w dodatku samogłowa z umysłowym upośledzeniem.
Kategoria: Fanfiction, Harry Potter
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz