Susan Black przedstawia Rozdział IV
- Jak myślicie. Ona nas polubi? - CC spojrzał na nas zmartwionym i trochę niepewnym wzrokiem.
- Stary, o to się nie martw. Ja nie pozwolę jej tak szybko zwiać. Nawet gdybym miał ją przykuć do krzesła i zamknąć w piwnicy. - poklepałem perkusistę po ramieniu. Mam nadzieję, że to doda mu otuchy. Ha! Biersack, pocieszyciel strapionych. Jak to genialnie brzmi. Co tu się dziwić. Przecież jestem genialny.
Kategoria: Fanfiction, Black Veil Brides

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz