„Zaintrygowany policjant podszedł do leżących na ziemi zwłok i spojrzał tam, gdzie powinna znajdować się twarz kobiety. Dopiero teraz, gdy odgarnięto mokre i posklejane jakąś mazią włosy, policjant dostrzegł, że twarzy... nie ma”, czyli krwisty i brutalny kryminał.
Baron to trzeci tom Serii puławskiej oraz zamknięcie cyklu warszawskiego Krzysztofa Jóźwika. Dwa poprzednie były wydane przez Wydawnictwo Filia, natomiast najnowszy zagościł u Wydawnictwa Initium. Po raz pierwszy z autorem spotkałam się sześć lat temu przy okazji premiery Zamachowców. Od tego czasu pisarz wydał już kilka innych książek. Wcześniej nie miałam okazji poznać poprzednich tomów Serii puławskiej i cyklu warszawskiego, ale podobno można czytać te książki bez znajomości poprzednich części.
Znalezione w wodzie okaleczone zwłoki młodej kobiety dają początek kolejnemu śledztwu Ewy Jędrycz i Huberta Zaniewskiego, puławskich policjantów, którym przyjdzie się tym razem zmierzyć z wyjątkowo brutalnym i przebiegłym zabójcą.
Pozornie niezwiązane ze sobą zagadkowe zbrodnie zdają się łączyć w zaskakujący wzór, prowadzący do szanowanych puławskich biznesmenów. Czy to możliwe, że ich interes skrywa coś o wiele mroczniejszego?
Akcja jest dynamiczna, dzięki czemu czytelnik nie będzie się nudził. Ilość okrucieństwa, bólu i krwi jest naprawdę duża, co niejednokrotnie wprawiało mnie w zaskoczenie. Czasami też jest tego za dużo i na chwilę trzeba się do niej oderwać. Autor ukazuje tutaj najczarniejsze strony ludzkiej natury. Żaden z bohaterów nie zaskarbił sobie mojej sympatii. Krzysztof Jóźwik potrafi budować napięcie, które nie opuszcza nas do ostatnich stron lektury.
Zupełnie nie odczułam braku znajomości poprzednich tomów, dlatego, jeśli tak ja, nie jesteście na bieżąco z tymi serii, to na spokojnie możecie sięgnąć po Barona. Morderstwo, tajemnice, krwawe wendety, porachunki gangów narkotykowych i osobiste problemy śledczych — Baron to wielowątkowa historia pełna mroku. Lektura tylko dla osób o mocnych nerwach!
Ilość stron: 414
Wydawnictwo: INITIUM
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz